Zamiast uczyć się do zaliczenia z mojej ukochanej biologii, to zbijam bąki i oglądam wywiad 20mŁukasza z Dawidem Kwiatkowskim. Osobiście jak pierwszy raz usłyszałam jego głos to miałam ochotę przywalić sobie młotkiem w głowę. No ale nic, nie jestem hejterem i nie będę krytykować, Chociaż nie rozumiem jego fenomenu. Mój kolega jest muzykiem i śpiewa naprawdę profesjonalnie, bez żadnych fałszów i ma świetne góry. A ten Dawid, no ja może się nie znam jak Elżbieta Zapendowska i chociaż jestem niedosłysząca, sama siedziałam w muzyce kilka lat. Myślę że to chwilowa fala miłości w jego stronę, ale gdy przeglądnęłam jego blog to całkiem zmieniłam zdanie na temat tego oto chłopca. Pisze fajnie i tak dalej, fajne zdjęcia i wgl wydaje się być sympatyczny, a te fale krytyki na jego temat są niepotrzebne, gdyby ktoś zobaczył jak pisze to może nawet jego głosy nie był by tak ważny, ja szczerze pisząc, uważam ze jest świetnym blogerem a beznadziejnym muzykiem xd
Dobra tyle o głupotach xd
Wczoraj zaczęłam czytać "Joylad" Stephena Kinga i jak narazie nie wiem co mam o tej książce myśleć.
"Taka se, bez wyrazu" jak to powiedziała moja siostra. Ja chcę się przekonać na własnej skórze jak pisze King.
Troche pomarańczowa ta książka wyszła xd
Ale jest spoko, jak narazie okej.
+ moje skarpetki świąteczne i masa kabli na podłodze.
No i suszarka xd
Tiiaaa.. może nie widać tu że są świąteczne ale mają taki fajny wzorek na góże xd
Link do Dawida kwiatkowskiego Ogólnie proszę nie hejtować gdy się nie przeczyta i nie pozna bliżej, też go wcześniej nie lubiłam ale tak naprawde to spoko chlopak, ale śpiewać nie umie xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz