Czy modelka musi być modna?
Na wybiegu prezentujemy wymyślne stylizacje, przyozdabiają nas wcześniej lakierem, szminką, pudrem, instruują, w której ręce i jak trzymać torebkę. Kolorowe wieszaki, ślicznie przebrane dziewczynki. A co dzieje się w momencie, gdy przebrzmią brawa dla projektanta, kiedy backstage zaczyna pękać w szwach od rozpychających się łokciami, półnagich modelek? Każda chce jak najszybciej zrzucić z siebie pomysły projektanta, odwiesić na miejsce obce sobie idee i zatonąć ponownie w morzu własnych ubrań. Najczęściej zaś jest to bezpieczne morze czarne, takie, po którym żegluje się bez większych umiejętności, a które pomaga uniknąć nam modowej wpadki.
Zauważyliście, że modelki najczęściej chodzą w czerni? Sama jestem wielbicielką tego pięknego koloru. Czerń jest łatwa w obejściu, nieśmiertelna, uniwersalna. Może być łagodna, satynowa, miękka, może zagrać atłasem oraz pikanterią. To barwa na wskroś głęboka, wyrażająca jednocześnie tysiące skrajnych uczuć, pasująca każdej barwie skóry i polecana każdemu laikowi. Jest zatem bezpieczna, gdyż czerń ciężko zepsuć.
Zanim wejdziemy w świat projektanta zbudowany dla nas na wybiegu, przez kilka godzin czekamy na backstage'u. Oglądają nas więc nie tylko inne dziewczyny, ale szereg ludzi z branży - makijażystów, fryzjerów, dziennikarzy. Dobrze jest czuć się dobrze, dobrze jest dobrze wyglądać. Tak, jak na castingach, tak i podczas pracy stanowimy wizytówkę dla naszej agencji. Jeśli więc potrafimy się ładnie uśmiechać, szanować pracę innych i nie zrzędzimy na próbie, a na dodatek wyglądamy od rana jak milion dolarów, praca naszej agencji i naszych bookerów znajduje odbicie na zdjęciach z backstage'u.
Wyrobienie stylu to kwestia czasu i solidnej motywacji, by podpatrywać innych. Najlepszą wylęgarnią inspiracji są wyjazdy zagranicę, gdyż w takich miastach, jak Londyn, NY, Paryż ludziom w kwestii mody wolno prawie wszystko. Nikt nikogo nie wskazuje palcem, nikt nie boi się wyśmiania. Ulice są pełne kolorowych freak'ów, eleganckiej nonszalancji, cyrkowego stylu. Podstawą nie jest wygląd idący w ślad za trendami, ale w parze z wyobraźnią i pięknym umysłem.
Modelce nie przystoi być szarą i nijaką, lecz nawet w czarnym golfie i dżinsowych spodniach powinnyśmy wyglądać jak z okładki Vogue'a ;-)
Więcej przeczytacie na http://www.wieszaknawybiegu.pl/search?updated-max=2013-12-19T08:49:00%2B01:00&max-results=3