1. Loreal ideal fresh tonik oczyszczający:
Mam go już bardzo długo i dopiero teraz zaczął na mnie odpowiednio działać! Matuje cerę, nie ma w sobie parabenów, cera jest po nim jednolita i świeża.
2. AVON krem do rąk o zapachu kakaowca i kwiatu lotosu:
Pięknie nawilża dłonie, zapach ma kiepski, taki typowy dla Avonu. Ale uważam że spisuje się
na zimne dni :)
3. Jonsohn's baby krem ochraniający przed zimnem.
Zapach genialny! konsystencja bardzo zbita, ciężka do rozprowadzenia.Efekt też niczego sobie, ponieważ czuć lekkość buzi i nie czuć chłodu gdy wychodzimy na dwór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz