niedziela, 11 maja 2014

Szczotka do włosów Professional Detangling Brush, Tangle Teezer

Jest to szczotka, która bez wysiłku i bez bólu pozbywa się splątanych włosów w mgnieniu oka.

Zapewnia komfort noszenia i utrzymania niesplątanych włosów przez cały dzień.
Tangle Teezer jest idealna do masażu skóry głowy, stymulując przyjemne doznania, zwłaszcza dla osób noszących przedłużane włosy. 
Ja sama raczej nie kupiłabym sobie tej szczotki z obawy przed szybkim zniszczeniem, ponieważ moje włosy są ciężkie i grube. Dostałam ją na urodziny i byłam bardzo mile zaskoczona, ponieważ spisała się na medal. Jej "igiełki" lub "ząbki" są bardzo solidne i nie sądzę żeby po kilku miesiącach była do wyrzucenia. Jest bardzo poręczna, ale niestety nie jest kompaktowa i przenoszę ją w pudełku, żeby jej nie zniszczyć.
Zalecana jest dla niezdrowych, zniszczonych koloryzacją włosów. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju włosów. Pozostaje na niej dużo mniej włosów, niż na tradycyjnych szczotkach.

Ma przeróżne opakowania, można wybrać kształt i kolor, nawet print. Jest to taka jedyna szczotka na świecie! <3




czwartek, 1 maja 2014

WIBO Dolls lash ultra volume ( pogrubiający tusz do rzęs )

W ostatnim czasie wszystkie tusze, których używałam albo się zniszczyły albo skończyły.
Skorzystałam z promocji w rossmanie i postanowiłam wypróbować tusz z WIBO, ponieważ od pewnego czasu jest o nich głośno. Ja wybrałam tusz pogrubiający, bo wydłurzenie nie jest mi potrzebne i uwielbiam efekt sztucznych rzęs <3





Choć jest on ponoć wielofunkcyjny, uważam trochę inaczej. Moim zdaniem podkręca i pogrubia. ma bardzo przyjemną szczoteczkę, nie drapie jak to niektóre umieją.
Tusz pięknie rozdziela rzęsy, tworzy 'firaneczkę' - rzęsy stają się bardziej zalotne.
Niektóre dziewczyny twierdzą, że bez zalotki ten tusz nie daje żadnych efektów. Zależy jakie ktoś ma rzęsy, ja nigdy na nie zarzekałam na swoje, podkręcają się samoistnie bez znaczenia jaki tusz wybieram.
U mnie niestety odbija się na powiece, ale to już norma gdy się zahaczają o brwi xd



Ogólnie jestem miło nastawiona do WIBO. Napewno wypróbuję ich inne produkty :)

piątek, 4 kwietnia 2014

Ziaja, Kozie Mleko, Skoncentrowany krem do rąk odżywczo-wybielający




Jest to mój nowy nabytek, który w swoich ulubieńcach pokazała Kornela55 ( https://www.youtube.com/user/Kornela55 ) która była nim zachwycona.

Mówiła ze pachnie jak szanpon z Dove lub Nivea, że jest taki świetny i tak dalej. 

Tak go wychwalała, że postanoiłam go kupić i przetestować, co się okazało nieposiadałam się z radości po kilku dniach testowania

. Moje dłonie stały się gładsze, czuć jest odżywienie moich dłoni. A zapach... rzeczywiście! Zapach jest bardzo podobny do Dove.

Ma w sobie Olej z oliwek, masło shea, kompleks składników koziego mleka. Działa naprawczo i zmiękczająco na naskórek. Intensywnie nawilża, odżywia i uelastycznia skórę dłoni. Rozjaśnia plamy i przebarwienia skórne.
Wyrównuje nierównomierny koloryt. Zapewnia zdrowy i naturalny wygląd co jest wspaniałe za taką niską cenę :)
Świetnie się wchłania, może to jest zasługa  tego, ze nie nakładam dużo kremu na raz.

Każdy kogo spotkam pyta się o ten krem. Nawet koledzy pytają co to tak ładnie pachnie, gdy mam go na dłoniach.
Niektórzy nawet się proszą żeby dać im troszkę na rączkę hehe :) 


Bardzo mnie to cieszy, bo uważam, że Kornela miała rację co do tego produktu:)